Strategia marketingowa

Strategia marketingowa a plan marketingowy – czym się różnią i dlaczego firmy je mylą

Strategia to wybory, plan to ich rozpisanie na działania, a taktyka to wykonanie w kanałach. Wyjaśniam różnice i pokazuję, jak rozpoznać plan, za którym nie stoi żadna strategia.

Autor: Damian DziergowskiAktualizacja: 7 min czytania

Strategia marketingowa odpowiada na pytanie, gdzie i jak firma chce wygrywać – oraz z czego świadomie rezygnuje. Plan marketingowy rozpisuje te wybory na działania, budżety, terminy i odpowiedzialności, a taktyka to ich wykonanie w konkretnych kanałach. Różnica jest praktyczna: plan bez strategii może być świetnie wykonany i nadal nie zmieniać niczego w wynikach firmy.

W skrócie

  • Strategia to zestaw decyzji: dla kogo, z czym, gdzie i dlaczego klient ma wybrać właśnie was. Także: czego nie robicie.
  • Plan to przełożenie tych decyzji na działania, budżet, harmonogram i osoby odpowiedzialne.
  • Taktyka to poziom wykonania: kampania, kreacja, artykuł, mailing, ustawienia w panelu reklamowym.
  • Najczęstszy problem, który widzę: firma ma plan albo harmonogram kampanii i nazywa go strategią.
  • Prosty test: jeśli dokument nie mówi, z czego rezygnujecie, to nie jest strategia.

Strategia, plan i taktyka to trzy różne poziomy decyzji

Te pojęcia padają zamiennie, a odpowiadają na zupełnie inne pytania. Najłatwiej zobaczyć to obok siebie.

StrategiaPlanTaktyka
PytanieGdzie gramy i jak wygrywamy?Co robimy, kiedy, za ile i kto?Jak to wykonać w kanale?
HoryzontRok i dłużejKwartał lub rokDni i tygodnie
Kto decydujeWłaściciel lub zarząd razem z marketingiemSzef marketinguSpecjaliści, zespół, agencja
Jak często się zmieniaRzadko, przy zmianie rynku lub celówCo kwartałNa bieżąco
PrzykładSkupiamy się na średnich firmach produkcyjnych i wygrywamy szybkością wdrożenia, a nie cenąW pierwszym kwartale budujemy strony pod dwie branże i uruchamiamy kampanie w wyszukiwarce na frazy problemoweOsobne grupy reklam dla każdej branży, komunikat o terminie wdrożenia, test dwóch nagłówków

Przykłady w tabeli są ilustracyjne, ale dobrze pokazują zależność. Taktyka bez planu to chaos. Plan bez strategii to lista zadań, o której nikt nie wie, czemu służy. Strategia bez planu to dokument, który dobrze wygląda na prezentacji i niczego nie zmienia.

Dlaczego firmy mylą strategię z planem

Rzadko wynika to z niewiedzy. Częściej z tego, że plan jest wygodniejszy.

Plan da się zrobić bez trudnych decyzji. Rozpisanie kampanii na kwartał nie wymaga rezygnowania z segmentu klientów ani mówienia „nie” części oferty. Strategia tego wymaga, dlatego najłatwiej ją pominąć.

Rynek usług marketingowych myśli kanałami. Słyszysz o „strategii Google Ads”, „strategii na social media”, „strategii SEO”. W praktyce to plany i taktyki dla jednego kanału. Mogą być bardzo dobre, ale nie odpowiadają na pytanie, czy ten kanał w ogóle powinien być priorytetem.

Presja na szybki ruch. Kampanię da się uruchomić szybko. Ustalenie, do kogo firma naprawdę kieruje ofertę, wymaga rozmów, danych i decyzji zarządu. Kiedy wyniki są potrzebne na wczoraj, wygrywa to, co można zrobić od razu.

Słowo „strategia” brzmi poważniej. Harmonogram publikacji nazwany strategią łatwiej obronić przed zarządem. Problem pojawia się później, kiedy zarząd oczekuje od niego efektów strategicznych.

Brakuje właściciela strategii. Marketing dostaje budżet i cel sprzedażowy, ale nikt nie zdecydował, w które segmenty grać i jaki koszt pozyskania klienta jest akceptowalny. Zespół robi więc to, co umie: planuje działania.

Jak rozpoznać, że masz plan bez strategii

Przejdź przez tę listę uczciwie. Jeśli kilka punktów brzmi znajomo, prawdopodobnie masz dobrze rozpisany plan, za którym nie stoją żadne wybory.

  • Każdy kanał ma swój cel i swój raport, ale nie ma jednego celu biznesowego, któremu wszystkie służą.
  • Na pytanie „kto jest naszym priorytetowym klientem?” zarząd, sprzedaż i marketing odpowiadają inaczej.
  • Budżet dzielicie „tak jak w zeszłym roku” albo po równo między kanały.
  • Nowe działania trafiają do planu, bo „konkurencja to robi”, a nie dlatego, że wynikają z wcześniejszych decyzji.
  • Nie istnieje lista rzeczy, których świadomie nie robicie.
  • Nikt nie potrafi powiedzieć, ile maksymalnie możecie zapłacić za pozyskanie klienta.
  • Kiedy wyniki spadają, zmieniacie taktykę: kreacje, stawki, agencję. Nikt nie pyta, czy założenia były dobre.

Ostatni punkt jest najdroższy. Jeśli problem leży w wyborze klienta albo w ofercie, żadna optymalizacja kampanii go nie rozwiąże. Można jedynie taniej docierać do niewłaściwych ludzi.

Co powinna zawierać strategia marketingowa

Strategia nie musi mieć kilkudziesięciu stron. Musi zawierać decyzje. U mnie zawsze składa się z tych elementów:

  1. Diagnoza. Gdzie naprawdę jest problem: w popycie, ofercie, konwersji, sprzedaży czy utrzymaniu klientów. Bez tego reszta to zgadywanie.
  2. Cel biznesowy. Przychód, marża, liczba nowych klientów w określonym segmencie. Nie zasięg i nie liczba obserwujących.
  3. Wybór klienta i rynku. Segmenty priorytetowe i te, które świadomie odpuszczacie.
  4. Pozycjonowanie i propozycja wartości. Dlaczego klient ma wybrać was, a nie konkurencję albo pozostanie przy obecnym rozwiązaniu.
  5. Ekonomia. Ile możecie zapłacić za pozyskanie klienta, żeby to się opłacało.
  6. Rola kanałów. Nie lista kanałów, tylko odpowiedź, który kanał za co odpowiada: przechwytywanie istniejącego popytu, budowanie nowego, domykanie sprzedaży, utrzymanie klienta.
  7. Czego nie robimy. Kanały, segmenty, formaty i pomysły, które w tym okresie odpadają.
  8. Sposób pomiaru. Które wskaźniki decydują o tym, czy strategia działa.

Punkt piąty warto policzyć od razu. Przykład (hipotetyczny): średnia wartość zamówienia 500 zł, marża 40%. Z jednego zamówienia zostaje 200 zł marży. Jeśli klient kupuje tylko raz, każdy koszt pozyskania powyżej 200 zł oznacza stratę na transakcji, zanim jeszcze policzysz koszty stałe. Ta liczba to decyzja strategiczna. Plan i taktyka mają się jej trzymać, a nie odkrywać ją po fakcie.

Co powinien zawierać plan marketingowy

Plan zaczyna się tam, gdzie kończy się strategia. Jego zadaniem jest zamienić wybory w pracę, którą da się wykonać i rozliczyć.

  • Cele na okres planu – kwartalne lub miesięczne, wyprowadzone z celu strategicznego.
  • Działania w kanałach – z priorytetami, bo nie wszystko startuje jednocześnie.
  • Budżet – z podziałem na kanały i zasadami, kiedy przesuwacie pieniądze między nimi.
  • Harmonogram – co, kiedy i w jakiej kolejności.
  • Odpowiedzialności – kto jest właścicielem każdego działania i każdego wyniku.
  • Wskaźniki operacyjne – koszt leada, współczynnik konwersji, koszt pozyskania klienta, liczba szans sprzedażowych.
  • Punkty kontrolne – kiedy oceniacie wyniki i jakie decyzje wtedy zapadają.

Dobry plan ma krótszy horyzont niż strategia i częściej się zmienia. Dlatego lubię pracować w okresach kwartalnych – więcej o tym piszę w artykule o ustalaniu priorytetów marketingowych na 90 dni.

Najpierw diagnoza, potem decyzje, na końcu kanały

Taka kolejność oznacza, że nie zaczynam od pytania „który kanał uruchomić?”. Najpierw ustalam, gdzie jest problem i jaki wybór go rozwiązuje. Dopiero wtedy rozpisuję plan, a wykonanie trafia do zespołu lub agencji.

Informacja płynie też w drugą stronę. Wyniki taktyczne na bieżąco pokazują, co działa w kanałach. Plan aktualizujecie co kwartał. Strategię weryfikujecie rzadziej: kiedy zmienia się rynek, oferta albo cele firmy, albo kiedy dane z kilku kwartałów pokazują, że któreś z założeń było błędne. Jeśli strategia zmienia się co miesiąc, to zwykle znak, że od początku była planem.

Najczęstsze pytania

Czy strategia i plan marketingowy mogą być jednym dokumentem?

Mogą, a w mniejszych firmach często tak jest. Warunek jest jeden: część strategiczna musi być wyraźnie oddzielona od operacyjnej. Decyzje o kliencie, pozycjonowaniu i ekonomii nie powinny ginąć między harmonogramem a budżetem kampanii.

Jak długa powinna być strategia marketingowa?

Na tyle długa, żeby zapisać decyzje i ich uzasadnienie. Często wystarczy kilka stron, a w małej firmie nawet jedna. Szerzej piszę o tym w tekście o tym, czy każda firma potrzebuje strategii marketingowej.

Czy „strategia Google Ads” to strategia marketingowa?

Nie. To plan i taktyka dla jednego kanału. Może być bardzo dobra, ale nie rozstrzyga, czy Google Ads powinien być w danej firmie priorytetem, do kogo ma docierać i ile może kosztować pozyskanie klienta. Te odpowiedzi musi dać strategia.

Kto powinien przygotować strategię marketingową?

Decyzje strategiczne należą do właściciela lub zarządu, bo dotyczą całej firmy, nie tylko marketingu. Strateg pomaga przeprowadzić diagnozę, zadać niewygodne pytania i zapisać wybory. Plan i taktyka mogą już leżeć po stronie zespołu marketingu albo agencji.

Jeśli masz plan, kampanie i raporty, ale trudno ci jednym zdaniem powiedzieć, gdzie firma wygrywa i z czego świadomie rezygnuje, to dobry moment na rozmowę o strategii marketingowej. Zaczynam od diagnozy, a nie od wyboru kanałów – i zapisuję również to, czego nie warto robić.

Damian Dziergowski, strateg marketingowy

O autorze

Damian Dziergowski

Strateg marketingowy, CEO i założyciel Double Digital

Pomagam firmom, które już inwestują w marketing, połączyć strategię, performance, SEO i dane w jeden system — tak, żeby marketing prowadził do sprzedaży i marży, a nie tylko do dobrych raportów.

Porozmawiajmy o Twojej sytuacji.

Artykuł opisuje zasady. Jeśli chcesz sprawdzić, jak wyglądają w Twojej firmie, zacznijmy od krótkiej rozmowy.